No i pojawiła się pierwsza nota w której napiszę cokolwiek. Jeżeli nie interesujesz się deskorolką i rzeczami z nią związanymi to możesz nie zrozumieć do końca tego co tu jest.

Od zawsze interesowała mnie biznesowa otoczka deskorolki. Obserwowałem poczynania firm robiących rzeczy z tzw. zajawą. W większości przypadków dana "firma" starała się wyrobić wizerunek "wspierającej deskorolkę". Tworzyła team, organizowała zawody itd. Skupmy się może na takim stwierdzeniu jak "wspieranie deskorolki". Kupując bluzę z kapturem za circa 180 zł za co płacimy? Wyprodukowanie w Polsce ze świetnych materiałów takiej jakości bluzy kosztuje około 40-50 zł. Reszta idzie na inwestycje, reklamę, team, toury. Ale po co to mi?



Wspieranie Polskiej deskorolki to taki chwytliwy zwrot. Czym tak naprawdę jest "Polska deskorolka"? I jak należy ją wspierać? Tak naprawdę podstawą tego całego deskorolkowego świata są wszyscy Ci którzy jeżdżą, niezależnie od poziomu czy częstotliwości wychodzenia na deseczkę. Czy to dobrze, że firmy "z zajawą" zdzierają sporą kasę z "szarego skejcika" aby utrzymywać małą grupę jeżdżących lepiej? (jezu to brzmi jak manifest komunistyczny jakiś:P)



Chciałem poruszyć ten temat ponieważ zobaczyłem 2 linki obok siebie na forum andegranda.

Aukcja Ebay

www.aworldwithoutpros.com


Do czego zmierzam? Otóż taka cena desek w Polsce rozwiązałaby problemy ze sprzętem wszystkich najuboższych deskorolkowców. Deskorolka miała by większą szansę się rozwijać na tym najważniejszym, najniższym poziomie. I to jest dopiero "wspieranie deskorolki". A kto chce, ten niech kupuje produkty "z zajawą". Dla mnie to jest nieobowiązkowy podatek, więc go nie płacę.

Name:



Komentarze:

12.02.2007 :: 11:06 :: 83.31.38.39
Pan Ł.
Hahaha, do szatandsk: Wyluzuj :)

10.02.2007 :: 13:05 :: 83.27.75.198
szatandsk
hmm... jezdzimy dla siebie, nei wazne w czym, nie wazne na czym, wazne ze dla siebie. to czy robie ollie z 2 czy bigspin heela z 12 to tylko moja sprawa, a dokladniej to co bardziej lubie.
JEZDZIJ DLA SIEBIE!!


05.02.2007 :: 15:28 :: 83.31.18.184
Pan Ł.
Wg mnie należy takiego yelenia wysłać do Chin. tam się wszystkiego dowie,wróci i będzie wiadomo.więc na co czekać ? Deseczki czekają :D

04.02.2007 :: 21:39 :: 83.24.200.240
miau
cholera,pokłony poprostu dla ciebie! :) na temat notki nie chcę komentować,bo nie interesuję się deską,ale zdjęcia...hm, naprawdę świetne! uwielbiam Twoje poysły i wykonanie - prawie że profesjonalne.

04.02.2007 :: 20:28 :: 83.31.18.184
Pan Ł.
Wsn,dokladnie. Trzeba poszukać sposobu. może ktoś ma znajomych w Chinach ? :D

04.02.2007 :: 19:27 :: 83.23.65.35
wsn
W ostatnich latach na rozwoj polskiej deskorolki chyba najbardziej wpłynał pan Bujal i jego aukcje na allegro, który i tak zgarnia sporą kasę a deki są tansze o ok. 100pln :O
Brak nam jeszcze tylko małej konkurencji (na aukcjach) dzieki ktorej (moze) cenowo bedziemy sie zblizac do cen amerykanckich... pozniej juz tylko polskie firmy beda sie zastanawiac.........

04.02.2007 :: 12:38 :: 83.6.126.24
Yelen
Do fineskate. Udowondniłem, że da się za 20 zł kupić deskę - zobacz lik do aukcji ebay.

04.02.2007 :: 11:50 :: 83.12.116.98
Sen... AUCRU!
a ja mysle ze akurat w deskach to nie ma zbytniego wyboru :] bo kazde sa drogie! i dlugo jeszcze beda.
dla czego? BO TO POLSKA, i tyle :) [metalnosc polaka nazekac :P ]
nie ma wyboru... bo jak juz ktos sie zajmie sprowadzaniem desek, TO CHCE NA TYM ZAROBIC! i ma to w dupie czy sprzeda jedna deska za 240pln czy sprzeda z 6 desek zeby zarobic tyle samo co na tej jednej. a po co ma sprowadzac 6 desek, jak sprowadzi 1 i zarobni tyle samo :) i taka firma robi sobie otoczke ze ona 'kochaaa' dba o 'swoich ludz'i ktorzy kupuja jej produkty, [to brzmi jak BRAVO GIRL ,o jeee TOKIO HOTEL! ] blahahaha :P
i to jest wlasnie wybor, a raczej jego brak w deskorolce polskiej :]
bo taka trzynasta moze slchac KICZOWATEGO tokio hotel nad ktorymi pracuje duuzo ludzi, zeby zrobic im fejm i zarobic na nich DUZY HAJSU! a moze sluchac sobie jakiegos innego zespolu ktory gra muzyke, [tylko tego zespolu nie zna bo on nie ma fejmu ni jest znany]. no ale jak juz znajdzie jakis zespol ktory gra dobra ciekawa muzyke - to gratulacje dla niej :)
I oto chodzi ze w polsce [nie wiem jak w inych krajach] nie ma tych firm ktore sprowadzily by / zrobily dobre tanie deseczki, i sprzedawaly by je tanio.
[pamietasz Yelen, kiedys kupiles tanio deseczke chyba 'amoc'? w tym skeyt shopie, co go okradli :P hehe i ile na niej pojezdziles? hehe jakos taniego towaru to tez kwestia do pogadania - a mi sie nie chce wiecej pisac :P

Moral? kazdy jest skazany na te firmy w stylu Tokio Hotel, bo nie ma tych ktore zrobily by dobre deseczki i tanio je sprzedaly. i jeszcze dlugo nie bedzie.
a czy ktos kupuje te najbardziej reklamowane czy te skromniejsze [ ktore pewnie maja leprzy produkt a mniejszy fejm] to juz zalezy od kazdego skeycika odzielnie i tego co ten osobnik ma w glowie.

no to na tyle :P
zawsze mozecie powiedziec , co ja tam sie znam... blahahha :P

'zawsze i wszedzie chodzi o hajs bo to takie ludzkie pierdolniecie' :)

Pozdro!
Yelen idziemy na browara? blahaha

04.02.2007 :: 10:55 :: 82.197.35.171
Bioly
stolarz to stolarz tych desek nie robi człowiek tylko maszyna a człowiek tylko w tym pomaga, większość rzeczy produkowana jest w krajach typu chiny, taiwan bo jest tam tania siła robocza samo wyprodukowanie deski kosztuje tak jak napisałem koło 20zł reszta idzie na reklame team itp. jedziemy do chin kupujemy deski taniej i rozprowadzamy w polsce ale to raczej nie możliwe.

04.02.2007 :: 03:23 :: 83.16.108.162
fineskate.fotolog.pl
mylicie się koszt wyprodukowania deski np element to nie 20zloty jak napisał bioly... lecz napewno tanszy niz jak chcielibysmy zrobic deske np u 'pana stolarza' ktory wzial by za to koło 300zl bo naprade mialby duzo roboty, wiem ze teraz wszystkie deski sa z chin tania sila robocza itd.. to jest troszke przykre.. bo w usa deski kosztuja duzo mniej niz u nas a w porownaniu usa a poldon to poldon to biedbny kraj... poprostu ceny nie sa przystosowane do zarobkow ale to nie tylko jest tak z deskami...

03.02.2007 :: 21:48 :: 83.31.31.112
Pan Ł.
Hm.Warto się dowiedzieć, co na pewno nie będzie łatwe.Może w Halongu zapytać:D?

03.02.2007 :: 21:39 :: 83.6.106.95
Yelen
A tego to ja nie wiem:P

03.02.2007 :: 21:32 :: 83.31.31.112
Pan Ł.
No okey, załóżmy że się da.tylko pytanie:co ,gdzie, jak?

03.02.2007 :: 21:27 :: 83.6.106.95
Yelen
Myślę, że jak do USA da się sprowadzić deski z Chin za mniej niż 7$ od sztuki. To do Polszy dałoby się również w podobnej cenie.

03.02.2007 :: 21:23 :: 83.31.31.112
Pan Ł.
No fakt,ale napewno wiele osób zastanawiało się już nad tym.Nie mówię ,że źle myślisz,ale sądze że nie da rady raczej nic z tym zrobić.

03.02.2007 :: 20:48 :: 83.31.59.150
Czarny
a was to wogole posrało......:D
yeleń co z tobą głowa boli od tego siedzenia w domu???????

03.02.2007 :: 19:24 :: 82.197.35.171
Bioly
koszty wyprodukowania jednej deski np. "element" kosztuje około 20zł sprzedawane są po ponad 200zł więc...

03.02.2007 :: 17:56 :: 83.6.110.92
Yelen
Niski przetarg? Nie czaję.
Sprowadzasz deseczki hurtowo z Chin za załóżmy 20 zł sztuka i sprzedajesz z 100% marżą. "Zarabiasz" 20 pln na sztuce. Gdzie źle myślę?

03.02.2007 :: 17:45 :: 83.31.15.51
Pan Ł.
Ha ha ha . nie o to tutaj chodzi. nikt nie weźmie tak niskiego przetargu.Pomyśl

03.02.2007 :: 16:35 :: 83.6.110.92
Yelen
Jakby ceny desek poszły ostro w dół to byś nie musił śmigać na ogryzkach tak jak robiłeś do tej pory.

03.02.2007 :: 15:56 :: 83.31.15.51
Pan Ł.
Co cię wzięło na taką mowę ? Takich jak Ty jest setki ,a gdyby naprawdę ceny desek poszły ostro w dół ,to ludzie-sprzedający je , nie dostawaliby tyle pieniędzy co dziś ,po prostu nie opłacałoby im się to.Więc, do niczego to nie zmierza.



ownlog.com    wróć